Sezon 1996/1997 był dla Ronaldo pełen niezapomnianych chwil.

Jego niesamowita forma na boisku nie tylko sprawiała, że stał się bohaterem Barcelony, ale także zachwycała miliony kibiców w całej Europie. Każdy mecz z udziałem Brazylijczyka stawał się widowiskiem, a sam R9 nie przestawał udowadniać, że był wówczas najlepszym napastnikiem świata. Jego gole często były spektakularne i strzelane w meczach o stawkę, o czym wspomniał Luca Caioli w biografii sportowej o piłkarzu „Ronaldo. Brazylijski Fenomen”:

„Wspaniały sezon napastnika trwa w najlepsze. W 1997 roku jest jeszcze wiele magicznych dni i nocy, kiedy to zachwyca kibiców i komentatorów.

23 lutego w starciu z Realem Saragossa R9 zdobywa swojego drugiego hat tricka.

12 marca w rewanżowym meczu ćwierćfinału Pucharu Króla z Atlético Madryt strzela kolejne trzy gole. A od 23 marca i meczu u siebie z Sevillą Ronnie w rozgrywkach ligowych nie przestaje już pokonywać bramkarzy rywali. Nie licząc spotkania z 13 kwietnia z nieszczęsnym Atlético Madryt, kiedy to trzykrotnie trafia do siatki i ma asystę, w pozostałych meczach do końca sezonu zdobywa po jednej bramce.

14 maja na De Kuip w Rotterdamie rozgrywany jest finał Pucharu Zdobywców Pucharów. Barça awansowała do niego po czterech zwycięstwach i czterech remisach. R9 wystąpił tylko w sześciu spotkaniach i strzelił w nich cztery gole. Nie trafił do siatki w meczach półfinałowych z Fiorentiną, ale odgrywa decydującą rolę w finale z Paris Saint-Germain. W 37. minucie pierwszej połowy Iván de la Peña uruchamia Luisa Enrique, ten zauważa po lewej stronie niepilnowanego Ronaldo. Brazylijczyk, w turkusowym stroju, wpada w pole karne z piłką przyklejoną do stopy, a Bruno N’Gotty, Francuz w biało-czerwonej koszulce z numerem 4, przewraca go. Sędzia Markus Merk bez wahania odgwizduje rzut karny. Do wapna podchodzi sam Ronaldo, naprzeciwko stoi Bernard Lama. Piłka w prawą stronę, bramkarz w lewą. 1:0.

Wynik nie ulega już zmianie i Katalończycy zabierają do domu swój czwarty Puchar Zdobywców Pucharów. To drugie trofeum R9 w koszulce Blaugrany.

Dziesięć dni później, 24 maja, z Deportivo u siebie Ronaldo rozgrywa ostatni mecz w Barcelonie i zdobywa zwycięską bramkę, swoją ostatnią w katalońskiej drużynie. W całym sezonie ligowym uzbierał ich 34, dzięki czemu sięgnął po tytuł króla strzelców i Złotego Buta (jest pierwszym napastnikiem Barçy, który go otrzymuje).

Łącznie w 49 meczach strzelił 47 goli”.

Książka sportowa „Ronaldo. Brazylijski Fenomen” jest dostępna na www.labotiga.pl