Robert Enke, bramkarz, który miał wszystko – talent, rodzinę, szacunek kibiców i dobre zarobki – przez lata zmagał się z chorobą, która dotyka każdego, zarówno osoby z pierwszych stron gazet, jak i przeciętnych zjadaczy chleba
Depresja dwukrotnie zaciążyła nad jego życiem, w 2003 i 2009 roku. Do tego doszła ogromna tragedia osobista, czyli śmierć jego córeczki Lary, o której można przeczytać w książce sportowej o piłkarzu „Robert Enke. Życie wypuszczone z rąk”: „W tamtym czasie borykał się z wieloma sprawami. Czuł presję, którą sam w sobie wytworzył i którą zwielokrotniły … Dowiedz się więcej