Cholo Simeone stworzył w Atletico Madryt system, który działa niezależnie od nazwisk, które pojawiają się na Estadio Metropolitano

Diego Simeone odmienił Atlético Madryt nie tylko wynikami i trofeami, które włożył do klubowej gabloty, lecz przede wszystkim sposobem myślenia. Stworzył model działania, w którym połączył dyscyplinę taktyczną ze znakomitymi przygotowaniem fizycznym swoich piłkarzy i mentalnością zwycięzców. Argentyńczyk z przeciętnej drużyny stworzył ekipę Los Rojiblancos, która w drugiej i trzeciej dekadzie nowego tysiąclecia konkurowała z powodzeniem z gigantami na Półwyspie Iberyjskim i w europejskich pucharach.

Sukces Simeone, który objął Atlético pod koniec 2011 roku, wynika z umiejętności zarządzania ludźmi, autorytetu, jakim cieszy się w szatni i przywiązania do barw klubowych:

„Simeone absolutnie nie jest wędrownym ptakiem! Odrzuca oferty z najzamożniejszych klubów Europy, woli zarabiać sześć i pół miliona euro w Atlético niż 20 milionów w PSG. Myśli o interesie klubu w perspektywie wielu lat, gdyż najzwyczajniej w świecie go kocha i chce jego dobra. Dlatego też nie ma dla Atlético lepszego modelu działania niż powierzenie mu roli menedżera w angielskim stylu. Cholo ma w Atlético status, jakim w Manchesterze United cieszył się Alex Ferguson: jest papieżem, który się nie myli, a nawet jeśli się pomyli, to nikt nawet o tym nie szepnie”.

Cholo stworzył w Atleti system, który działa niezależnie od nazwisk, które pojawiają się na Estadio Metropolitano. W jego drużynie każdy zna swoją rolę. Los Colchoneros pod jego wodzą to kolektyw, a nie zbiór indywidualności. Sam Simeone definiuje je prosto: myślenie o grupie. Takie podejście do prowadzenia Atlético zostało nazwane „cholismo”. W praktyce „cholismo” to jednak coś więcej. To rozwijająca się doktryna, która jest procesem dostosowywania się do nowych sytuacji. Każdy sezon i mecz dodaje do niej kolejne elementy:

„Cholismo to bowiem doktryna posiadająca fundamenty, lecz o wciąż tworzonej nadbudowie. Rozrasta się ona z każdym sezonem pracy Simeone w Atlético, bo każdy sezon niesie ze sobą nowe wyzwania, niemal każdy mecz stawia tego trenera przed koniecznością podjęcia jakiejś decyzji, której dotychczas podejmować nie musiał. Cholismo nie jest skończoną nauką o osiąganiu w futbolu sukcesu, ale zen, czyli drogą. To zbiór reguł, które trzeba mieć w pamięci, by w każdej nowej sytuacji podjąć właściwą decyzję. O obszarze oddziaływania cholismo niech zaświadczą tytuły 19 rozdziałów książki Simeone Creer. Stanowią one swoistą litanię, jaką powinni odmawiać wszyscy wyznawcy cholismo. Oto one:

1. Soñar (marzyć),

2. Aprender (uczyć się),

3. Emocionar (emocjonować się),

4. Perseguir (zdążać do celu),

5. Disputar (walczyć),

6. Controlar (mieć pod kontrolą),

7. Valorar (doceniać),

8. Organizar (organizować),

9. Ganar (wygrywać),

10. Liderar (przewodzić),

11. Enseñar (objaśniać),

12. Entrenar (trenować),

13. Superar (przezwyciężać),

14. Competir (rywalizować),

15. Observar (przestrzegać reguł),

16. Planificar (planować),

17. Percibir (sięgać po coś),

18. Luchar (walczyć),

19. Sentir (czuć)”.

Należałoby do niej dodać jeszcze rozdział 20. opisujący wyznawaną przez Simeone zasadę: „Najważniejszy jest zawsze najbliższy mecz. Mecz po meczu (partido a partido)”.

Diego Simeone całkowicie poświęcił się pracy trenerskiej w Atlético, by wybudować sobie pomnik za życia. To dzięki niemu Los Rojiblancos dwukrotnie przełamali w LaLidze duopol Realu i Barcelony, wrócili do czołówki na arenie międzynarodowej, stali się globalną marką i punktem odniesienia dla innych klubów pragnących walczyć o trofea z silniejszymi rywalami.

Książka sportowa o lidze hiszpańskiej „Atletico Madryt. Cholo Simeone i jego żołnierze” jest dostępna na www.labotiga.pl

📷 Anton Zajcew/Wikimedia Commons; CC-BY-SA-3.0