Giba – wrażliwy twardziel.
Faceci wstydzą się łez, bo ktoś kiedyś powiedział, że to ujmuje ich męskości. Giba się o nią nie boi. Nikt nie miałby odwagi powiedzieć, że brazylijski siatkarz mazgai się jak dziewczynka. Dlaczego? Dlatego, że Giba to prawdziwy wojownik. Poradził sobie z chorobą, z faktem, że jest niski jak na siatkarza, z kontuzjami i problemami rodzinnymi. Wyszedł z opresji z podniesioną głową. Zdobył z Cannarinhos trzy tytułu mistrza świata, dwa Puchary Świat