Poznaj 10 faktów z piłkarskich mistrzostw świata, których nie znałeś

Zagłębienie się w historii mundiali jest fascynujące i przypomina studnię bez dna. Dlatego warto poznać nie do końca znane fakty z piłkarskich mistrzostw świata. Niektóre informacje mogą Ci się wydać niezwykle zaskakujące.

1. Polska ma więcej medali na mundialu niż Hiszpania, Anglia i Portugalia

To nie żart. Dwa brązowe medale mistrzostw świata z 1974 i 1982 roku to cały bilans reprezentacji Polski. Natomiast takie piłkarskie potęgi jak: Hiszpania, Anglia oraz Portugalia mają na koncie po jednym medalu. „Lwy Albionu” oraz „Nawigatorzy” krążki mistrzostw świata zdobyli w 1966 roku. Wtedy Anglia wygrała mistrzostwa, a Portugalczycy wywalczyli brązowy medal.

Tak, Polska czeka na medal MŚ krócej niż te dwie słynne reprezentacje. Natomiast w 2010 roku mundial padł łupem Hiszpanii. Nigdy wcześniej i nigdy później drużyna z Półwyspu Iberyjskiego nie wywalczyła medalu MŚ.Zobaczymy, czy na mundialu w 2026 roku Hiszpanie dołączą do krajów, które zdobyły minimum dwa krążki na najważniejszej futbolowej imprezie.

2. Brazylia nie ma najwięcej medali na mundialach

Niemal każdy kibic piłki nożnej wie, że Brazylia ma najwięcej wygranych mistrzostw w historii mundiali (5). Co więcej, „Canarinhos” trochę brakuje do reprezentacji prowadzącej w klasyfikacji medalowej. Na prowadzeniu są Niemcy z dwunastoma medalami i idealnym bilansem (po cztery krążki w każdym kruszcu). Natomiast Brazylia dziewięciokrotnie stawała na podium MŚ. Oprócz pięciu zwycięstw ekipa z kraju kawy na swoim koncie ma dwa srebrne oraz dwa brązowe medale. Procentowo Niemcy też są lepsze, bowiem krążki zdobyły aż na 60% mundiali, w których uczestniczyły. Natomiast bilans Brazylii to „tylko” 40,9%.

3. W kadrach drużyn na MŚ 2026 jest najwięcej zagranicznych piłkarzy z Ekstraklasy w historii

„Orły” nie zagrają na mistrzostwach świata, co nie oznacza, że przedstawiciele polskiej ligi nie wystąpią w ogóle podczas wspomnianego czempionatu. Rozszerzenie mundialu na 48 zespołów oraz wzrost znaczenia Ekstraklasy wpłynął na fakt, że na MŚ 2026 jest szansa zobaczyć pięciu graczy z polskiej ligi.

Nigdy wcześniej tak duża liczba piłkarzy nie została powołana na piłkarską imprezę czterolecia. Na boiskach w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie będzie szansa zobaczyć: Bośniaka Sameda Baždara z Jagiellonii Białystok, Irakijczyków Husseina Aliego z Pogoni Szczecin i Amira Al-Ammariego z Cracovii, Kongijczyka Steve’a Kapuadiego z Widzewa Łódź, a także Nowozelandczyka Alexa Paulsena z Lechii Gdańsk.Na poprzednich czterech mundialach łącznie można było zobaczyć pięciu ekstraklasowiczów.

Po raz pierwszy zagraniczni gracze z polskiej ligi pojechali na mistrzostwa do RPA. W Afryce wystąpiło trzech piłkarzy z Ekstraklasy: Słoweniec Andraž Kirm (Wisła Kraków), Słowak Ján Mucha (Legia Warszawa) oraz Serb Bojan Isailović (Zagłębie Lubin). W 2014 roku barwy Wisły reprezentował Honduranin Osman Chávez, co prawda wypożyczony wówczas do Qingdao Jonoon. Natomiast w 2022 roku na mundial pojechał legionista Filip Mladenović, który grał dla Serbii. Żadna z tych kadr nie awansowała do fazy pucharowej MŚ. Czy tym razem będzie inaczej?

4. Pierwszy hat-trick w historii mundialu ustrzelił Amerykanin, i to oficjalnie 76 lat po tym meczu

Kojarzycie takiego piłkarza jak Bert Patenaude? Nie jest to zbyt znana postać, a przeszła do historii piłki nożnej. Amerykański gracz został pierwszym graczem w historii mundiali z trzema bramkami w jednym spotkaniu. W ósmym meczu mistrzostw świata 1930 Amerykanie pokonali Paragwajczyków 3:0. Wszystkie gole strzelił Patenaude. Nie było to jednak jasne przez wiele lat.

FIFA dopiero w 2006 roku przypisała pierwszą bramkę w spotkaniu zawodnikowi z USA. Początkowo sądzono, że był to samobój. Amerykanin tym samym wyprzedził Guillermo Stábile, który zdobył trzy bramki dwa dni po wyczynie Patenaude’a.

5. Polak najlepszym młody piłkarzem mundialu

Pelé, Flórián Albert, Franz Beckenbauer, Teófilo Cubillas i… Polak. To pierwszych pięciu zwycięzców nagrody najlepszego młodego gracza mundialu. Tym „tajemniczym” Polakiem jest Władysław Żmuda. Polski defensor został nagrodzony za znakomity występ podczas mundialu w 1974 roku. Był liderem obrony, która straciła tylko pięć bramek w siedmiu meczach. Wówczas ekipa dowodzona przez Kazimierza Górskiego zdziwiła świat, zajmując 3. miejsce. Warto wiedzieć, że Żmuda podczas erefenowskiego Mundialu miał zaledwie dwadzieścia lat.

6. Najmłodszy trener w historii, czyli relikt lat 30. XX wieku

Coraz młodsi szkoleniowcy biorą się za prowadzenie ekip? Na pewno nie jest tak w przypadku reprezentacji uczestniczących na mundialu. W historii zdarzyły się tylko trzy przypadki, aby drużynę dowodziła osoba mająca mniej niż 30 wiosen na karku. Tych troje „młokosów” prowadziło kadry podczas pierwszych dwóch edycji mistrzostw świata. Najmłodszy z nich – Felipe Pascucci miał zaledwie 26 lat i 337 dni podczas swojego pierwszego meczu na MŚ. Włoch z pochodzenia, Argentyńczyk z zamieszkania prowadził reprezentację z Ameryki Południowej podczas mundialu w 1934 roku.

Natomiast dwóch kolejnych trenerów z listy najmłodszych szkoleniowców spotkało się ze sobą podczas premierowych mistrzostw. Prowadzący Argentynę 27-letni Juan José Tramutola zmierzył się z 29-letnim Węgrem György Orthem, który trenował Chile. Łączny wiek trenerów to zaledwie 56 lat. W starciu młodego pokolenia szkoleniowców lepszy był Argentyńczyk, gdyż jego kadra wygrała 3:1.

7. MŚ 2026, czyli „mundial staruszków”

W doświadczeniu siła. Podczas tegorocznego mundialu pobity zostanie rekord pod względem wieku obu szkoleniowców podczas jednego spotkania MŚ. Chodzi o starcie Czech z RPA, gdzie łączna liczba lat Miroslava Koubka (prowadzi drużynę z Europy) i Hugo Broosa (Belg prowadzący kadrę z Afryki) wyniesie 148 lat. Obaj panowie mają po 74 lata. O prawie 9 miesięcy starszy jest Koubek.

Jednak nikt nie przebije 78-letniego Dicka Advocaata, czyli holenderskiego szkoleniowca Curaçao. Nestor piłki to jedyny szkoleniowiec, który poprowadzi reprezentacje na dwóch amerykańskich mundialach (w 1994 roku prowadził swoją kadrę). W razie awansu Curaçao i meczu z RPA bądź Czechami wspomniany rekord zostanie podniesiony do 152 lat.

8. Obrona jak w szwajcarskim zegarku

Kto miał najlepszą defensywę w historii mundiali? Odpowiedź pewnie zaskoczy – Szwajcaria. Podczas MŚ 2006 oraz pierwszego meczu mundialu 2010 Helweci nie stracili żadnej bramki. Wyrównali tym samym rekord Włochów, mistrzów świata z 1990 roku. Jednak pod względem minut lepsza była Szwajcaria. Kraj nie stracił gola przez 553 minuty (licząc dogrywkę z Ukrainą podczas MŚ 2006). Podczas niemieckiego mundialu Helweci odpadli, mimo że nie stracili żadnej bramki – to też niezwykły rekord.

9. 48 lat przerwy i od razu medal

W 1974 roku po 36 latach przerwy na mundial wróciły dwie drużyny: Polska i Holandia. Mimo tak długiej przerwy obie reprezentacje zdobyły krążki, odpowiednio: brązowy oraz srebrny. W 1938 roku zarówno Polacy, jak i Holendrzy odpadli w I rudzie po dogrywce. Dla obu ekip medal na niemieckim mundialu był pierwszym, ale nie jedynym medalem w historii ich startów na światowym czempionacie. Jednak nie jest to rekord. Lepsza w tej klasyfikacji jest Turcja.

W 1954 roku debiutanci, mimo takiej samej liczby punktów i lepszego bilansu bramkowego od RFN, musieli grać w barażu o awans. Każdy, kto zna historię piłki, wie, kto ostatecznie został mistrzem, więc nie trzeba pisać, kto wygrał ten baraż. W pierwszym turnieju po powrocie Turcy zdobyli brązowy medal. Miało to miejsce podczas pierwszego azjatyckiego mundiali, czyli w 2002 roku.

10. Dwa mecze i basta. Pogrom trenerów w 1998 roku

Podczas mistrzostw świata w 1998 roku włodarze federacji wprost oszaleli. Trudno inaczej to nazwać, skoro aż trzech trenerów wyrzucono po dwóch kolejkach fazy grupowej. Jako pierwszego zwolniono trenera, który cztery lata wcześniej wygrał mistrzostwa świata. Carlos Alberto Parreira dowodzący Arabią Saudyjską najpierw przegrał z Danią 0:1, by potem polec z Francją 0:4. Saudyjczycy mogli być rozczarowani, ponieważ na MŚ 1994 awansowali do 1/8 finału. Podczas spotkania z RPA Arabię poprowadził Mohammed Al-Kharashy. Po dwóch meczach grupowych z posadą selekcjonera pożegnał się również Cha Bum-kun.

Gwałtowna reakcja ze strony federacji południowokoreańskiej była spowodowana porażkami z Meksykiem 1:3 i Holandią 0:5. Obowiązki trenera przejął Kim Pyung-seok. Natomiast Henryk Kasperczak nie dotrwał do ostatniego spotkania w grupie, ponieważ wcześniej Tunezja odniosła straty punktów z: Anglią (0:2) i Kolumbią (0:1). Następcą Polaka został Ali Selmi. Zmiany podziałały, bo każdy nowy trener zremisował swój mecz (RPA – Arabia Saudyjska 2:2, Belgia – Korea Południowa 1:1, Rumunia – Tunezja 1:1). Ten tekst nie powstałby, gdyby nie książki z wydawnictwa SQN. Jeśli chcesz sięgnąć po więcej wiedzy, pod tym linkiem: labotiga.pl/660-mundial-mistrzostwa-swiata-w-pilce-noznej znajdziesz fascynujące książki dotyczące mistrzostw świata (w tym gorące nowości). Kto czyta, nie błądzi!

Autor tekstu: Kacper Śliz