Piotr Hercog – historia ultrasa

Grudzień 1992 roku, zima, Góry Sokole. Kilku młodych grotołazów zostało uwięzionych na dnie jaskini Studnisko, po tym jak ktoś nie tylko ukradł im prawie wszystkie plecaki, ale także wyciągnął linę, pozbawiając ich jedynej drogi wyjścia.

Jak zmieniło się po narodzinach Michaliny moje życie? Sebastian Mila o narodzinach córki.

Wtedy, w szpitalu, czekałem bardzo zdenerwowany. Panowała akurat jakaś epidemia i nie można było poruszać się swobodnie po budynku, co tylko podsycało nerwy. Ale potem rzeczywiście nastąpił ten moment, o którym opowiadają wszyscy ojcowie: nierealna chwila ni to ulgi, ni to euforii, gdy podają ci dziecko na ręce. Trzymałem Michalinę w rękach i myślałem: „To jest niewiarygodne. Moja córka”.

Dwieście tysięcy dolarów w torbie – Mila o negocjacjach ze Spartakiem Moskwa

Usiedliśmy w salce, którą przydzielił nam hotel, a potem usłyszałem, że oferują mi sześćset tysięcy dolarów rocznie, do tego trzysta tysięcy dolarów za podpis pod umową. Z prezesem Drzymałą Rosjanie dawno się już dogadali, chyba zgodzili się na jego warunki nawet z nawiązką. Nikt nie potrafił przebić Rosjan. Pozostawało im tylko przekonać mnie.