Siłą Barcelony w latach 2008-2012 były zmysł taktyczny Pepa Guardioli, geniusz Leo Messiego, oraz technika, boiskowa inteligencja i precyzja Xaviego Hernándeza.

Siłą Barcelony w latach 2008-2012 były zmysł taktyczny Pepa Guardioli, geniusz Leo Messiego, oraz technika, boiskowa inteligencja i precyzja Xaviego Hernándeza.

Katalończyk grał na pozycji środkowego pomocnika. Gra Blaugrany Pepa opierała się na jego krótkich wymianach piłki, najczęściej z Iniestą:

„Pyk, pyk, pyk. Śmiechy. Klaskanie. Xavi krzyczy, nie zwracając się do nikogo konkretnego:

– No dalej, nie spać!

I piłka toczy się od jednego zawodnika do drugiego. Od Xaviego do Iniesty, od Iniesty do Xaviego.

Pyk, pyk, pyk. Od jednej stopy do drugiej. Pyk, pyk, pyk.

Suche uderzenie buta w piłkę. Nie ma nawet dziesiątej, drużyna nie wyszła jeszcze na trening, ale Xavi i jego piłka są już na murawie. Do rozpoczęcia zajęć został jeszcze kwadrans, ale oni już tu są. Później, stopniowo, zaczną wychodzić pozostali koledzy, jak również Paco albo Loren, którzy wyjaśnią im, na czym będzie polegać pierwsze 20 lub co naj wyżej 30 minut, w zależności od dnia”.

Gra w „dziadka” z Iniestą, Busquetsem czy Messim sprawiała Xaviemu autentyczną radość. Wychowanek akademii La Masia nad życie kochał podawać piłkę:

„Zapytałem go kiedyś, ile podań wykonał w swoim życiu – opowiada Seirul·lo. – Na co on: »Nie wiem, Paco… miliony!«”.

W dzieciństwie, kiedy matka posyłała go po chleb, Xavi zostawał na placu i grał z kolegami; ostatecznie piekarnię zamykano, a on wracał do domu z pustymi rękami. Już wtedy większą frajdę sprawiało mu podawanie piłki niż strzelanie goli.

We wszystkich klubach, w których pracowałem, zawsze byli piłkarze, którzy przychodzili na trening wcześniej. Zawsze – podkreśla Manel Estiarte. – Tacy, którzy wolą przebywać na boisku niż w szatni. Ale przychodzili, żeby robić to, czego nie mogli robić na treningu. A to różne sztuczki, dryblingi, odbicia… Tymczasem Xavi i Busi podawali sobie piłkę. Tylko tyle. Mimo że później i tak mieli to ćwiczyć! Oni po prostu chcieli wymieniać podania. Wymieniać podania. Najprostsza rzecz na świecie. Potem wychodzili Pedro i Messi. Zawsze powtarzałem: oglądanie gry w dziadka z udziałem Xaviego, Busquetsa, Iniesty, Pedro i Messiego było czymś niesamowitym. Później już nigdy nie widziałem czegoś podobnego. A przecież pracowałem w klubach, gdzie grali znakomici piłkarze. Ale to, co robiła razem ta piątka…”.

Xavi był mistrzem regulowania gry drużyny. Błyskawicznie zmieniał tempo przeprowadzania akcji, czym zaskakiwał przeciwników. Jego relacja z Pepem Guardiolem była wyjątkowa dzięki temu, że znali się z czasu gry dla Barcelony i rozumieli grę w piłkę w ten sam sposób. Xavi przyznawał, że gdy Guardiola został trenerem, wiedział, że poradzi sobie znakomicie, bo miał „obsesję na punkcie futbolu”. Guardiola zaś wielokrotnie podkreślał, że bez takiego piłkarza w środku pola, jak Xavi, jego drużyna nie mogłaby funkcjonować. Xavi był przedłużeniem myśli szkoleniowej Pepa na murawie, tym piłkarzem, który realizował plan poprzez kreowanie akcji.

Łatwość utrzymywania się przy piłce i smykałka do gry kombinacyjnej z Iniestą, Messim czy Busquetsem była niezrównana. To dzięki Xaviemu Barcelona wiedziała, jak zdominować rywali i narzucić im swój styl, który później próbowano kopiować na całym świecie.

Bez Xaviego kadencja Guardioli nie byłaby najlepsza w historii Barcelony. Pep jako trener Blaugrany wygrał 179 meczów i zdobył 15 trofeów, więcej niż jakikolwiek inny szkoleniowiec.

Barcelonę grającą w rytm Xaviego, od dziś 46-latka, trafnie i pięknie scharakteryzował Luis Martín Gómez, autor książki „Kiedy staliśmy się legendą. FC Barcelona Pepa Guardioli”:

„To była uczta dla uszu. Od Xaviego do Iniesty, od Iniesty do Busquetsa, od Busquetsa do Xaviego… a gole padały niczym liście jesienią, w rytmie jedynej w swoim rodzaju ścieżki dźwiękowej. Prawdziwa ścieżka dźwiękowa tamtej drużyny to odgłos piłki przemieszczającej się między jednym butem a drugim, piłki sunącej po trawie”.

Książka sportowa „Kiedy staliśmy się legendą. FC Barcelona Pepa Guardioli” ukazała się w serii #SQNOriginals i jest dostępna na www.labotiga.pl

Christopher Johnson/Wikimedia Commons; CC BY-SA 2.0