Choć ostatnie niemal dwie dekady upłynęły pod znakiem rywalizacji Messiego z Cristiano Ronaldo o miano najlepszego piłkarza, okazuje się, że jest jeden aspekt, w którym z tą dwójką może równać się Robert Lewandowski.
Jak pisze w książce o piłce nożnej „Jak wygrać Premier League?” Ian Graham, Polak na tle piłkarzy, którzy łącznie mają na koncie 13 Złotych Piłek, wypada całkiem nieźle w zdobywaniu bramek. Przeczytajcie fragment książki o analitycznej rewolucji w futbolu, która na półki w polskich księgarniach trafi już 26 sierpnia:
Fragment książki ![]()
Na pierwszy rzut oka statystyki obu zawodników prezentują się dość podobnie. Jednak nie samymi bramkami piłka stoi. Szanse na gola trzeba także stworzyć, a w tej kategorii Messi wyraźnie dystansuje rywala. Argentyńczyk zanotował na najwyższym poziomie 339 asyst, podczas gdy Ronaldo 272. Średnio daje to odpowiednio 0,42 i 0,30 asysty na 90 minut, czyli 40% różnicy na korzyść Messiego. Innym sposobem zobrazowania tych liczb jest odniesienie ich do pełnego sezonu, składającego się z 38 kolejek. W takim układzie Messi zanotowałby niemal 49 goli i asyst, a Ronaldo – 43 (co i tak jest niebotycznym wynikiem).
Biorąc pod uwagę te mierniki, istnieje tylko jeden zawodnik, który może wytrzymać porównanie z Messim i Ronaldo: Robert Lewandowski, były podopieczny Jürgena z Borussii. Jego 517 goli i 166 asyst to dorobek mniej imponujący w zestawieniu z dwoma zawodnikami walczącymi o miano najlepszego w historii, jednak Polak osiągnął ten wynik, grając znacznie mniej – w 56 458 minut – i wciąż występuje na najwyższym poziomie. Jego współczynnik goli i asyst na mecz wynosi 1,09, co jest zbliżone do wyniku Ronaldo (1,13). To właśnie długowieczność Portugalczyka pozwala mu rościć sobie prawo do tytułu GOAT-a w większym stopniu niż Lewandowskiemu. Messi natomiast, z wynikiem 1,28 gola i asysty na 90 minut, notuje statystyki wyraźnie przewyższające osiągnięcia zarówno Portugalczyka, jak i Polaka.
O ile Cristiano Ronaldo i Robert Lewandowski są fenomenalni przede wszystkim w jednym aspekcie – zdobywaniu bramek – o tyle Lionel Messi zachwyca w dwóch: strzelaniu goli oraz stwarzaniu sytuacji partnerom. Patrząc pod tym kątem, prawdziwym GOAT-em jest właśnie Argentyńczyk.
***
Książkę sportową Iana Grahama „Jak wygrać Premier League?” o wdzięcznym podtytule „Jak wypatrzyć gwiazdę, zanim zrobią to inni, w czym Lewandowski dorównuje Messiemu i Ronaldo, ile warte są pełne trybuny i dlaczego gole oczekiwane mówią o meczu więcej niż wynik” zamówisz w przedsprzedaży w naszej księgarni sportowej www.labotiga.pl
Fot. Rufus46/Wikimedia Commons