Czy to będzie kolejny wieczór, w którym klątwa Szwedów w końcu pryśnie?

Wszyscy czujemy to samo napięcie. Dzisiejszy finał baraży o mundial to coś więcej niż mecz – to walka o marzenia, o honor i o to, by pokazać, że polski kibic nigdy nie traci wiary. Choć historia spotkań ze Skandynawami bywała dla nas bolesna, to właśnie dzisiaj mamy szansę napisać nowy rozdział. Rozdział, w którym to my będziemy górą. I to na ich terenie.

Pamiętacie szalony mecz ze Szwecją na Euro 2020? Przegrywaliśmy już 0:2, a serca nam pękły po golach Forsberga. Ale wtedy zobaczyliśmy coś, co powinno dawać nam nadzieję przed pierwszym gwizdkiem dzisiejszego spotkania. Zobaczyliśmy Roberta Lewandowskiego, który wziął na siebie ciężar całego narodu.

Sebastian Staszewski w książce sportowej „Lewandowski. Prawdziwy” tak opisuje ten moment:

„Tego dnia stwierdził, że do kolejnej rundy zaniesie drużynę choćby na własnych plecach. I ruszył na Szwedów niczym jednoosobowy oddział szturmowy”.

To była czysta pasja. Robert bił brawo kolegom po nieudanych akcjach i walczył o każdą centymetr boiska, byle tylko odwrócić losy meczu. Strzelił dwa piękne gole, a stadion w Sewilli skandował jego nazwisko. Tamtego dnia był „bestią chcącą rozszarpać każdego, kto stanie na jej drodze”.

Dzisiaj potrzebujemy właśnie takiej energii. Potrzebujemy kapitana, który czuje głód zwycięstwa, ale przede wszystkim potrzebujemy drużyny, która pójdzie za nim w ogień. W książce Staszewskiego Robert przyznaje szczerze:

„Do dziś żałuję tego meczu. Jóźwiak popełnił szkolny błąd, Bednarek grał z kontuzją, ja trafiłem dwa razy w poprzeczkę… Naprawdę mogliśmy ich pokonać i powtórzyć historię z 2016 roku”.

Ta sportowa złość, o której pisze autor, to nasz największy atut. Robert i reszta kadrowiczów wiedzą już, co poszło nie tak. Wiedzą, gdzie Szwedzi mają słabe punkty. Dzisiejszy mecz to szansa na rewanż za wszystkie poprzeczki, za wszystkie pechowe minuty i za każdą niewykorzystaną szansę.

Wierzymy, że dziś wieczorem zamiast „szkolnych błędów”, zobaczymy polską husarię. Że po ostatnim gwizdku to my będziemy otwierać szampany, świętując awans na mistrzostwa świata. Że powtórzymy rezultat z Chorzowa sprzed czterech lat 

Robert, prowadź!

Biografia sportowa „Lewandowski. Prawdziwy” dostępna w promocyjnej cenie w naszej księgarni sportowej www.labotiga.pl

Fot. Piotr Kucza/FotoPyk